Czas przestać obwiniać rodziców za trudne dzieciństwo


Czas przestać obwiniać rodziców za trudne dzieciństwo

Nie, nie zamierzam nikogo tłumaczyć, ani bronić, ani zaprzeczać faktom. Nie o to chodzi. Chcę się zwrócić do Ciebie, osobiście. Dorastałeś w rodzinie dysfunkcyjnej i doświadczyłeś wielu paskudnych rzeczy? Ja też, więc naprawdę rozumiem. A teraz zadam Ci kluczowe pytanie:

 

Czy chcesz dalej w tym tkwić, czy zamierzasz się z tego podnieść i przeżyć jedyne życie jakie masz, w jak najpiękniejszy sposób?

 

Widzisz, to wszystko co czujesz, czego doświadczyłeś, co pamiętasz, to prawda. Ale jeśli jesteś teraz dorosłą kobietą, dorosłym mężczyzną, to tamte wydarzenia nie są już Twoją obecną rzeczywistością. One są dzisiaj tylko przeszłością, której nie da się zmienić. Tak, być może nadal czujesz ból, złość, czy gniew. Pomyśl jednak, czy chcesz do końca swoich dni pozostać w roli ofiary swojego rodzica?

 

Jeśli świadomie nie wybierzesz przejęcia odpowiedzialności za swoje dzisiejsze życie, nie zaznasz spokoju, szczęścia, uśmiechu, bliskości, nie doświadczysz prawdziwej miłości i nie będziesz miał fajnego związku.

 

Tak, rodzic, czy  też oboje rodzice skrzywdzili Cię, ponieważ sami byli wewnętrznie poranieni i nie potrafili uporać się z własnymi demonami. W efekcie wyładowali się na bezbronnym dziecku. To było złe. Nikt z nas na to nie zasłużył. Ale to już się stało i nie da się cofnąć czasu, a Ty nie jesteś już dzieckiem. Oni nie nauczyli Cię tego, jak żyć i postępować. Ale nauczyli Cię, czego nie robić i założę się, że dziś wiesz, w jaki sposób na pewno nie chcesz żyć, prawda? Powiem Ci coś jeszcze. Nie jesteś jedyną osobą, która ma podobne doświadczenia. Według różnych statystyk, nawet 40% ludzi dorastało w rodzinach dysfunkcyjnych. Ani ja, ani Ty nie jesteśmy więc aż tacy wyjątkowi, pod tym względem.

Dobrze, więc, co dalej? Na szczęście, są też dobre wiadomości.

 

Nie można zmienić przeszłości, ale możesz zmienić to, jaki będzie miała wpływ na Twoje życie dzisiaj i czym dla Ciebie będzie.

 

Czy wyłącznie raniącym wspomnieniem (a może także wymówką?), którym nieustannie będziesz żywił swój żal i gniew, tonąc w goryczy, czy też podejmiesz decyzję, by ta właśnie przeszłość, stała się powodem Twojej przemiany, rozwoju, świadomego budowania nowego, wartościowego życia.

A, gdy już się z nią uporasz, być może pomożesz jeszcze komuś innemu odzyskać swoje życie? Czy w ten sposób to, co kiedyś było bolesne, po jakimś czasie nie będzie mogło zamienić się w dobro, nie tylko dla Ciebie, ale także dla innych?

Widzisz, dziś gdy jesteś dorosły, jedyną osobą, która ma władzę zmienić Twoje życie, jesteś Ty sam. To już nie przeszłość, nie rodzice i okoliczności, tylko Ty sam decydujesz o tym, co zrobisz, jak pokierujesz swoim losem.

 

Przestań już żyć swoimi zranieniami z dzieciństwa, tamtymi wspomnieniami. Przestań już się zadręczać, rozpamiętywać i żywić negatywne uczucia do osób, które Cię skrzywdziły, bo to bardziej rani Ciebie, niż je.

 

One prawdopodobnie nawet nie zdają sobie z tego sprawy, a Ciebie to wewnętrznie zabija. Tkwienie w przeszłości niszczy Twój potencjał, optymizm, nie pozwala się rozwijać, cieszyć, mieć nadzieję, zaznać spokoju. To całkowicie bezcelowe i nikomu nie służy, a najmniej Tobie.

Uważasz, że to niesprawiedliwe, bo zostałeś skrzywdzony, a teraz musisz sam wziąć odpowiedzialność za siebie, w dodatku masz przepracować to wszystko własnym wysiłkiem i jeszcze przebaczyć tym, którzy Cię skrzywdzili? Tak, to jest niesprawiedliwe. Ale, czy życie generalnie jest sprawiedliwe? No właśnie. Więc, albo przyjmiesz to do wiadomości, zaakceptujesz i zaczniesz robić to, co możesz, by zmienić swoją sytuację, albo będziesz kolejne lata rozmyślał i użalał się nad sobą, jak bardzo zostałeś skrzywdzony, a Twoje życie będzie jednym wielkim pasmem smutku, żalu i goryczy.

 

Zostaw to już. Przejmij dzisiaj całkowitą odpowiedzialność za siebie i zwróć się całym sobą w kierunku rozwoju. Oddaj tę przeszłość Bogu. Przebacz rodzicom i zacznij wreszcie żyć. Sam zbuduj własny świat. Masz ręce i nogi, umiesz się wyżywić, potrafisz się uczyć i pracować. Wykorzystaj możliwości, które masz w tej chwili i działaj.

 

Zacznij, od zapisania sobie precyzyjnie na papierze, jakie życie chcesz prowadzić. Co chcesz robić zawodowo, w czym się realizować, jakie pasje rozwijać? A jak już będziesz miał to spisane, podtrzymuj płomień i każdego dnia dostarczaj sobie wartościowych treści, czytając książki o rozwoju, słuchając audiobook’ów, lub podcastów, oglądając motywujące filmy na Youtube i po prostu pracuj nad realizacją swojej wizji.

A jeśli czujesz, że samemu jest Ci trudno dotrzeć, ponazywać i przepracować pewne rzeczy, spotkaj się z psychologiem. On Ci pomoże. Odetnij się od wszelkich toksycznych relacji. I pracuj… dalej cierpliwie pracuj nad sobą, każdego dnia. Po chwili zauważysz, jak maleńkie codzienne zmiany, zaczną całkowicie transformować Twoje życie. Jacy pozytywni ludzie będą się w nim pojawiać, niby przypadkiem. I ani się obejrzysz, a będziesz już w innym miejscu w życiu. Negatywne emocje będą stopniowo ustępować, a w ich miejsce pojawi się wolna przestrzeń, którą będziesz mógł zapełnić dobrymi myślami i uczuciami, spokojem, radością. I odzyskasz wreszcie najważniejsze: WEWNĘTRZNĄ WOLNOŚĆ.

Tego Ci szczerze życzę!

 

Wojciech Gębura

P.S. Jeśli temat pracy nad sobą i przemiany życia po trudnym dzieciństwie jest dla Ciebie ważny, zapisz się na newsletter. Powiadomię Cię, gdy pojawi się mój kurs online do samodzielnej pracy nad sobą i będziesz mógł go kupić w niższej cenie.

 

Jeżeli chcesz podzielić się swoją opinią ze mną i innymi czytelnikami, napisz proszę komentarz poniżej.

Dodaj komentarz

CAPCHA * Przekroczono czas na odpowiedź