Dlaczego potrzebujemy nowych doświadczeń?


Dlaczego potrzebujemy nowych doświadczeń?

Wszyscy mamy tendencję do pozostawania przy tym, co znane i przewidywalne. Gdy wiemy, czego możemy się spodziewać, czujemy się bezpiecznie. To naturalne. Nie zawsze jednak działa na naszą niekorzyść.

 

Dlaczego?

Załóżmy, że chcę nauczyć się czegoś nowego. Na przykład jeździć na nartach. Kiedyś przy okazji firmowego wyjazdu integracyjnego mieliśmy okazję spędzić kilka godzin na stoku. Pierwszy raz w życiu założyłem narty. Powoli z udziałem instruktora zjechałem bezpiecznie na dół. Ok, to teraz trzeba z powrotem dostać się na górę. Wyciąg orczykowy, pierwsze podejście i klapa… Spadłem z orczyka, jedna narta odpięła się, ludzie z tyłu zaczęli komentować, niecierpliwić się. Stwierdziłem, że skoro 6-letnie dzieci szusują po stoku jak zawodowcy, a ja nie potrafię nawet skorzystać z wyciągu, to może nie jest to sport dla mnie? Zrobiło mi się głupio i zrezygnowałem…

 

Tylko czy to na pewno dobre wyjście?

Przecież, jeśli nie przełamię się i nie spróbuję ponownie, staną się dwie rzeczy: po pierwsze zwyczajnie nie pojeżdżę sobie na nartach i nigdy nie dowiem się jakie to fajne, a po drugie nauka na stoku będzie mi się kojarzyć przede wszystkim z wywrotką i krępującą sytuacją. Ten sam mechanizm zadziała przy każdym innym podejmowanym wyzwaniu. Zwłaszcza, jeśli robimy coś po raz pierwszy w życiu. Wtedy często jest to tak zwany znaczący emocjonalnie moment, który zwykle mocno zapamiętujemy.

 

Co z tego wynika?

To, że jeśli robiąc coś zaliczysz niepowodzenie i zrezygnujesz, nie zdobędziesz nowego doświadczenia. Tym samym pozbawisz się możliwości nabycia pozytywnych odniesień dotyczących tej sytuacji. A jeśli nie będziesz miał dobrze kojarzących się z nią uczuć, istnieją marne szanse na to, że odważysz się znowu spróbować.

Ponadto, świadomość, że się poddałeś osłabi Twoją pewność siebie, co przełoży się na inne podejmowane działania. Czyli spadnie Twoja skuteczność w osiąganiu celów osobistych i zawodowych. Otwartość i gotowość do próbowania nowych rzeczy będzie niewielka, ponieważ Twój umysł automatycznie połączy niepewność związaną z robieniem czegoś pierwszy raz, z „zagrożeniem” w postaci niepowodzenia i na przykład wstydu. W konsekwencji pamiętając o przykrych uczuciach, podświadomie nie będziesz chciał próbować nowych rzeczy, samemu odbierając sobie możliwość zdobycia innych – pozytywnych – skojarzeń, dzięki którym mógłbyś wyjść z tego błędnego koła.

 

Do czego zmierzam?

Wszystkie nasze decyzje są motywowane, albo pragnieniem zdobycia przyjemności, albo chęcią uniknięcia cierpienia. I ta druga motywacja jest silniejsza. Chciałem uniknąć wstydu i dlatego wtedy zrezygnowałem. Jednak dzisiaj rozumiejąc mechanizmy psychologiczne, moje nastawienie, oraz działania są inne. Mam świadomość, że potknięcia są naturalne, gdy uczę się czegoś nowego i to wcale nie oznacza, że jestem w czymkolwiek gorszy od innych początkujących. Muszę tylko więcej poćwiczyć. Ucieczka to żadne wyjście.

Wiedząc, w jaki sposób funkcjonuje umysł i jak reaguje na określone sytuacje, możesz świadomie nadawać właściwe znaczenie doświadczeniom, a także odpowiednio kierować i podsycać swoją motywację. Możesz już także z innej perspektywy przyjrzeć się własnej otwartości na wszystko co nowe i dostosować swoje nastawienie, by ośmielało, a nie powstrzymywało Cię przed działaniem.

Gromadząc pozytywne doświadczenia, zdobywasz wspierające odniesienia, do których zawsze będziesz mógł odwołać się w chwilach słabości. Przypomnisz sobie, jak świetnie poradziłeś sobie w tej, czy innej sytuacji i natychmiast zmienią się także Twoje uczucia. Wzmocnisz wiarę we własne siły i łatwiej będzie Ci pokonywać przeciwności.

Z czasem podejmowanie nowych wyzwań przestanie wywoływać przykre uczucia. W ich miejsce zacznie pojawiać się ciekawość i podekscytowanie. Coraz chętniej będziesz godził się na krótkotrwały dyskomfort (którego granica stopniowo sama będzie przesuwać się w miarę oswajania niepewności), by świadomie budować własną odwagę, oraz pewność siebie, a także po prostu uczyć się.

 

Bez nowych doświadczeń rozwój nie istnieje

Jedno jest pewne. Nie wychylając się nigdy poza to, co już znasz i wiesz czego się spodziewać, nie masz szans rozwinąć się w jakimkolwiek obszarze. Jednak mając już tę świadomość, możesz otworzyć się i wybierać nowe działania, znajdować świeże inspiracje, eksperymentować. Dzięki temu Twój katalog pozytywnych doświadczeń i skojarzeń będzie coraz bogatszy. Zaczniesz szybciej się rozwijać, nauczysz się mnóstwa nowych rzeczy, a Twoja pewność siebie poszybuje w górę. To z kolei przełoży się na większą skuteczność w pracy i przy wyzwaniach osobistych. Będziesz także po prostu szczęśliwszy, ponieważ zniknie wiele ograniczeń, w które dotąd wierzyłeś, że istnieją naprawdę. Jednak, aby to wszystko było możliwe, trzeba stale wychodzić ze swojej strefy komfortu i dawać sobie wciąż nowe impulsy. Otwierać się na interesujące okazje i kolekcjonować dobre, pozytywne wydarzenia. W tym wypadku im więcej, tym lepiej.

 

A jakie jest Twoje nastawienie do podejmowania nowych wyzwań? Zapraszam do komentowania i udostępniania.

 

Podoba Ci się ten artykuł? Zapisz się na newsletter i dołącz do naszej społeczności.

 

Dodaj komentarz

CAPCHA * Przekroczono czas na odpowiedź